Zaczynam więc prezentację od bordowych, delikatnych kolczyków z koralików o pięknej nazwie desert sun (słońce pustyni).
Następnie komplecik stworzony specjalnie na prezent dla pewnej zwariowanej koleżanki... Agnieszko :) mam nadzieję, że będzie się dobrze nosić...
Kupiłam kiedyś łańcuszek i przeleżał swoje, zanim zdecydowałam się go użyć i tak oto powstała zawieszka do telefonu
Pasiaste kolczyki z koralików szklanych, których nazwy już nie pamiętam, bo też przeleżały jakiś czas w pudełku:)
Ukłon w stronę szkła weneckiego. Kolczyki wyszły mi bardzo długie, ale kiedy je przymierzyłam stwierdziłam, że nie będę nic skracać, bo wyglądają przepięknie.
I na koniec proste kolczyki, ale na dużych biglach, które mnie urzekły














